Mało uczęszczane szlaki w Bieszczadach

„Ahhh, gdzie te czasy, gdy w Bieszczady jeździło się odpocząć od cywilizacji, zgiełku miast, hałasów i tłumów”? Jeśli choć raz zdarzyło Ci się zadać sobie takie właśnie pytanie, to napisaliśmy ten artykuł specjalnie dla Ciebie! Trochę po Biesach łazimy i wiemy, że szczególnie podczas długich weekendów trasy na Tarnicę lub Połoninę Wetlińską mogą być naprawdę oblegane. Poniżej znajdziesz 5 naszych propozycji na mało uczęszczane szlaki w Bieszczadach. Życzymy udanych wypraw i pięknej pogody!


Przeczytaj również: Szlak Karpacki – najdzikszy szlak w Polsce


1. Mało uczęszczane szlaki w Bieszczadach: Dźwiniacz Górny

Długość trasy: 8,5 km

Orientacyjny czas przejścia: 2:20 h

Suma podejść: 159 metrów

Suma zejść: 159 metrów

Najwyższy punkt: 699 m n.p.m.

Najkrótszy i najmniej wymagający szlak w naszym zestawieniu, skrywający natomiast najwięcej tajemnicy. Dźwiniacz Górny to nieistniejąca już wieś, która w 1946 została wysiedlona i podzielona granicą. Zostały po niej jedynie dwa cmentarze, które stanowią cel wycieczki.

Wycieczka rozpoczyna się przy Bazie nad Roztokami w Tarnawie Niżnej – można tutaj dojechać własnym autem lub prywatnym busikiem. Zachęcamy, by w Bazie zamówić pyszne pierogi z czosnkiem niedźwiedzim, jest tutaj również sklep. Fanom serialu „Wataha” budynek z pewnością wyda się znajomy 🙂 Szlak rozpoczyna się od przejścia na tyły Bazy i pokonaniu małego strumyka.

Trasa oferuje widoki na ukraińskie wzgórza, stare przydrożne kapliczki czy spacer wzdłuż Sanu. Napotkasz biało-czerwone słupki graniczne, a po drugiej stronie rzeki dostrzeżesz analogiczne słupki w kolorze niebiesko-żółtym. Przed samymi cmentarzami postawiona jest altana, w której można odpocząć lub schronić się przed deszczem.

Na terenie obu cmentarzy znajdują się zniszczone czasem nagrobki z inskrypcjami pisanymi cyrylicą. Na miejscu postawiona jest też tablica informacyjna, która przybliży Ci historię wsi oraz pochowanych tu osób. W drodze powrotnej miniesz jeszcze zabudowania dawnego PGR-u, w których obecnie znajduje się Stanica Konia Huculskiego.

2. Nieśmiały sąsiad Połonin: Dwernik Kamień

Długość trasy: 12,6 km

Orientacyjny czas przejścia: 4:02 h

Suma podejść: 572 metrów

Suma zejść: 572 metrów

Najwyższy punkt: 1004 m n.p.m.

Dwernik Kamień to ukryta perełka Wysokich Bieszczadów, z jego szczytu rozpościera się wspaniała panorama na obie pobliskie połoniny i Tarnicę. Na Dwernik można wejść zarówno z Zatwarnicy, jak i z Nasicznego – my skupimy się na tej pierwszej opcji.

Dlaczego? Dlatego, że szlak z Zatwarnicy jest naszym zdaniem ciekawszy – już na samym początku można zauważyć po prawej mały szyb naftowy. Największą jednak atrakcją jest znajdujący się nieopodal Wodospad Szepit – najwyższy w całych Bieszczadach! Przed dojściem na szczyt Dwernika Kamienia napotkasz jeszcze groby żołnierzy z czasów I wojny światowej i tablicę informującą o okopach z tego samego okresu.

A sam szczyt? No cóż, to bajka! Półka skalna, która zaprasza, aby na niej usiąść i napawać się przepięknymi widokami. Na Dwerniku Kamień byliśmy 3 razy – ani razu nie zdarzyło nam się, by było tam tłoczno; śmiało więc możemy dodać to miejsce do naszego zestawienia 🙂

3. Mało uczęszczane szlaki w Bieszczadach: Korbania

Mało uczęszczane szlaki w Bieszczadach - Korbania

Długość trasy: 10,6 km

Orientacyjny czas przejścia: 3:28 h

Suma podejść: 488 metrów

Suma zejść: 488 metrów

Najwyższy punkt: 894 m n.p.m.

Korbania, ze względu na znajdującą się na jej szczycie wieżę widokową i bliskość Jeziora Solińskiego, wydaje się dosyć popularnym celem wycieczek. Jak więc trafiła do naszego zestawienia? Tajemnica tkwi w wyborze szlaku – turyści zazwyczaj idą po najmniejszej linii oporu i wybierają zieloną ścieżkę przyrodniczą, która jest zwyczajnie najkrótsza. My jednak wybieramy ścieżkę czerwoną, dzięki czemu nie tylko unikniemy ryzyka tłumów, ale i wydłużymy sobie nieco przyjemność wędrowania przez Bieszczady.

Już na początku wędrówki otrzymasz wspaniałe widoki na pobliskie pagóry, możesz również zahaczyć o znajdującą się obok szlaku ławeczkę. Droga na szczyt w większości prowadzi przez las – Korbania może być więc wspaniałym pomysłem na upalne dni.

Sam szczyt zapewnia liczne miejsca piknikowe, jest też szałas, w którym można schronić się w razie niepogody. Miejsca do siedzenia jest naprawdę dużo! Wspomniana wieża widokowa oferuje fantastyczne widoki na Jezioro Solińskie, Góry Sanocko-Turczańskie i oczywiście najwyższe partie Bieszczadów.

Po odpoczynku możesz kontynuować wyprawę z powrotem do Bukowca, domykając pętlę. Jeśli jednak nie wiąże Cię, np. pozostawione w Bukowcu auto, możesz również przejść na południe ścieżką przyrodniczą do cerkwi w Łopience. Jesteśmy niemal pewni, że na drodze do świątyni nie spotkasz nikogo (czego nie możemy powiedzieć o samej cerkwi, do której łatwo dojść z parkingu w Polankach).

4. Przez Magurę Stuposiańską na Kolibę

Mało uczęszczane szlaki w Bieszczadach - Tarnica

Długość trasy: 13,2 km

Orientacyjny czas przejścia: 4:17 h

Suma podejść: 577 metrów

Suma zejść: 577 metrów

Najwyższy punkt: 1016 m n.p.m.

Jeśli lubisz na swojej trasie zahaczyć o schronisko, znajdzie się też coś dla Ciebie. Wespniesz się również na ponad 1000 metrów, a także będziesz podziwiać widoki na Połoninę Caryńską, Bukowe Berdo i Tarnicę.

Szlak z Dwernika na Magurę Stuposiańską nie jest oblegany. Dlaczego? Zapewne dlatego, że nie oferuje spektakularnych widoków, te przebijają się ledwie od czasu do czasu. Nam jednak już zawsze będzie kojarzyć się ze spotkania z niedźwiedzicą i jej małym, emocji więc jak widać nie powinno zabraknąć!

Gdy dotrzesz na odejście szlaku zielonego, przygotuj się na mocne schodzenie i… na piękne widoki! Odcinek do Koliby na Przysłopiu Caryńskim, choć krótki, z pewnością nakarmi Twoje spragnione górskich panoram oczy. Koliba nie należy do najpopularniejszych schronisk w Bieszczadach, istnieje więc spora szansa, że zjesz i wypoczniesz w jej okolicy bez spotkania z połową ludności Polski.

Po odpoczynku i żarełku możesz wrócić ścieżką historyczno-przyrodniczą przez nieistniejącą wieś Caryńskie. Jeśli zachowasz czujność, zauważysz odbicie w lewo na stary cmentarz, na którym (poza nagrobkami) znajdują się ruiny kaplicy i resztki podmurówki dawnej cerkwi. Specjalne tablice informacyjne przybliżą Ci historię tego miejsca. Cisza, spokój i klimat panujący w dolinie z pewnością pozwolą Ci oczyścić umysł 🙂

Trasa przez: Schronisko studenckie Koliba | mapa-turystyczna.pl


5. Szlak graniczny: Okrąglik – Riaba Skała

Mało uczęszczane szlaki w Bieszczadach

Długość trasy: 21,1 km

Orientacyjny czas przejścia: 7:05 h

Suma podejść: 1135 metrów

Suma zejść: 1158 metrów

Najwyższy punkt: 1199 m n.p.m.

Jeśli poprzednie propozycje wydały Ci się spacerkami, mamy jeszcze asa w rękawie! Niebieski szlak graniczny z Okrąglika na Riabą Skałę oferuje jedne z najpiękniejszych widoków w całych Bieszczadach – na część polską, słowacką, a nawet hen, hen na ukraińskie Karpaty.

Wariantów przejścia tej trasy może być wiele, my proponujemy ten z wejściem z wioski Przysłop i przejściem przez szczyt Jasło. Dlaczego? Dlatego, że już na Jaśle otrzymujemy widoki tak piękne, że w sumie można by tutaj zostać 🙂 Ale nie, nie, to by było za proste!

Mało uczęszczane szlaki w Bieszczadach - Riaba Skała

Odcinek pomiędzy Okrąglikiem a Riabą Skałą biegnie wzdłuż granicy polsko-słowackiej, prędzej usłyszysz tu „Ahoj!” od swojskiego „Cześć!”. A panoramy 360° ze szczytów Kurników Beskid, Płasza czy Dziurkowiec sprawią, że nogi same będą Cię niosły. A jeśli starczy Ci sił, pod Riabą Skałą (idąc dalej szlakiem niebieskim) znajduje się platforma widokowa – kolejny przepiękny punkt warty odwiedzenia!

Mało? Przechodząc ten szlak w marcu 2021, na polanie pod Paportną dostaliśmy prawdziwy spektakl – wraz z zachodem słońca naszym oczom ukazały się… Tatry! Szansa pewnie 1 na 1000, ale kto wie, może też dopisze Ci szczęście 🙂 W każdym razie z pewnością warto odwiedzić ten szlak – myślę że zdjęcia mówią same za siebie!

Powyższa lista to oczywiście tylko nasz subiektywny wybór. Mamy nadzieję, że będzie to dla Ciebie inspiracja do wyprawy w ten piękny zakątek Polski, jakim są Bieszczady. Jeśli dzięki temu artykułowi rzeczywiście udało Ci się ominąć tłumy turystów, bardzo prosimy o info. Dzięki temu będziemy wiedzieć, że nie oszukujemy ludzi. Jeśli natomiast znasz inne mało uczęszczane szlaki w Bieszczadach, koniecznie daj nam znać! Chętnie je odwiedzimy 🙂

Zapraszamy również na nasz profil na Facebooku i Instagramie – staramy się tam na bieżąco umieszczać zdjęcia i relacje z naszych podróży. Kto wie, może znajdziesz tam inspirację na Twoją kolejną wycieczkę?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.