Artykuł sponsorowany
Dwie noce to niewiele. Wiele osób wraca z krótkiego wyjazdu regeneracyjnego z poczuciem, że dopiero zaczęło się rozluźniać, gdy trzeba było pakować walizkę. Powód rzadko leży w hotelu. Częściej leży w planie, a właściwie w jego braku. Dobrze ułożony weekend w SPA w górach ma swoją dramaturgię. Zaczyna się od zmęczenia po drodze i pierwszego rozgrzania w wodzie. Kończy sobotnim wieczorem, kiedy organizm wreszcie przełącza się w tryb odpoczynku. Poniżej rozkładamy taki wyjazd na czynniki pierwsze i pokazujemy, co zrobić, żeby 48 godzin zadziałało jak tydzień.
Piątek wieczór: nie zaczynaj od zabiegu
Najczęstszy błąd to rezerwacja masażu na godzinę po przyjeździe. Ciało po czterech godzinach za kierownicą jest spięte i odwodnione, a głowa wciąż w pracy. Masaż w takim stanie daje ułamek efektu. Lepszy scenariusz to godzina w ciepłej wodzie, lekka kolacja i wczesny sen. W Hotelu BUKOVINA w Bukowinie Tatrzańskiej ten pierwszy krok jest wyjątkowo prosty, bo obiekt tworzy jeden kompleks z Termami BUKOVINA. Z pokoju schodzi się w szlafroku wewnętrznym przejściem do 20 basenów z wodą termalną o temperaturze od 30 do 38°C. Piątkowy wieczór w basenie o wyższej temperaturze, bez telefonu, robi więcej dla jakości snu niż jakikolwiek zabieg. Warto wiedzieć, że nie jest to zwykła podgrzana woda. Pochodzi z ujęcia na głębokości 2400 metrów, ma mineralizację do 1,7 g/dm³ i zawiera między innymi siarkę, magnez i wapń. Taki skład działa rozluźniająco na mięśnie i łagodzi napięcie w plecach po długiej jeździe.
Sobotni poranek: ruch przed relaksem
To brzmi przewrotnie, ale organizm regeneruje się lepiej, gdy najpierw dostanie umiarkowany wysiłek. Krótki spacer w chłodnym powietrzu podnosi tętno i dotlenia mięśnie, które potem chętniej poddają się masażowi. Bukowina leży w otulinie Tatrzańskiego Parku Narodowego, więc trasa spacerowa zaczyna się właściwie za drzwiami hotelu. Kto ma więcej energii, może w kwadrans dojechać do Palenicy Białczańskiej i przejść się na Rusinową Polanę. Zimą alternatywą są dwie godziny na stoku, na przykład w Rusiń-SKI, gdzie skipass kupuje się w hotelowej recepcji w cenie dla gości. Ważne, żeby wrócić przed obiadem i nie przesadzić. Chodzi o rozgrzanie, nie o wyczyn. Kto przyjechał z przyjaciółmi, może w tym czasie wypożyczyć w hotelu rowery, także elektryczne, i objechać okoliczne trasy widokowe.
Sobotnie popołudnie: jeden zabieg, nie trzy
Menu SPA kusi, ale ciało ma ograniczoną pojemność na bodźce. Jeden dłuższy masaż całego ciała przynosi więcej niż trzy krótkie zabiegi ułożone jeden po drugim. W Wellness BUKOVINA warto wybrać coś z segmentu relaksacyjnego: autorski „Bukowiański relaks”, hawajski Lomi-Lomi albo ajurwedyjską Abhyangę z ciepłym olejem. Terapeuci pracują na kosmetykach naturalnych i wegańskich marek Mokosh, BABOR i Valmont. Osobom, które przyjechały we dwoje, hotel proponuje gabinet dla dwojga. Jak taki dzień może wyglądać w praktyce, opisano pod adresem https://www.hotelbukovina.pl/blog/weekend-w-spa-w-gorach-zrob-sobie-wspanialy-prezent w formie planu przygotowanego przez obiekt. Warto go przeczytać, ale potem dopasować do własnego tempa, nie odwrotnie.
Sauna jako narzędzie, nie dodatek
Sauna po masażu przedłuża efekt rozluźnienia, ale tylko wtedy, gdy korzysta się z niej rozsądnie. Sprawdzona sekwencja to dwa lub trzy wejścia po 10-15 minut, każde zakończone schłodzeniem i kilkoma minutami odpoczynku. Strefa „Góralskie Łospary” przy termach ma osiem rodzajów saun, od fińskiej po łaźnię parową i kabinę na podczerwień, a także strefę schładzania i wypoczynku. Codziennie odbywa się tam seans zapachowy z saunamistrzem w zewnętrznej saunie góralskiej. To dobry moment na sobotnie późne popołudnie. Kilka zasad, które warto znać przed wejściem:
- nie wchodzić do sauny bezpośrednio po obfitym posiłku ani po alkoholu;
- pić wodę przed każdym wejściem i po nim, bo utrata płynów jest większa, niż się wydaje;
- zaczynać od niższych temperatur, na przykład od łaźni parowej, a fińską zostawić na koniec;
- po ostatnim wejściu odpocząć na leżaku co najmniej kwadrans, zanim wróci się do pokoju;
- przy nadciśnieniu lub ciąży skonsultować się wcześniej z lekarzem.
Sobotni wieczór: prywatność ma wartość
Po zabiegu i saunie przychodzi moment, w którym tłum w basenie zaczyna przeszkadzać. Dlatego przy weekendowym wyjeździe we dwoje warto rozważyć apartament. Goście apartamentów mają bezpłatny wstęp do BUKOVINA Club. To prywatna strefa z basenem 15 na 6 metrów i jacuzzi z wodą termalną. Do tego sauna śródziemnomorska z widokiem na las oraz sauny błotna, fińska i parowa. Z Active Baru można zamówić świeżo wyciskany sok albo biokoktajl prosto na leżak. Goście pokoi standardowych wchodzą tam za dodatkową opłatą, co przy jednym wieczorze też bywa rozsądnym wydatkiem. Kolacja w Restauracji BUKOVINA i kieliszek wina w hotelowym barze zamykają dzień bez konieczności wychodzenia na zewnątrz.
Niedziela: bez pośpiechu i bez błędów na koniec

Niedzielny poranek często psuje cały efekt. Szybkie śniadanie, pakowanie w biegu, korek pod Zakopanem. Lepiej zaplanować późne wymeldowanie, jeśli hotel na to pozwala, i zejść jeszcze raz na termy o dziewiątej, gdy woda jest najspokojniejsza. Warto też oddać walizkę do przechowalni i zjeść obiad na miejscu, zamiast jeść w trasie. Powrót po południu, po ciepłej wodzie i spokojnym posiłku, jest zupełnie innym doświadczeniem niż wyjazd o dziesiątej rano w pośpiechu. Kto ma jeszcze pół godziny, może zajrzeć do Klubu Fryzjerskiego Maniewski w strefie Wellness i wrócić do domu nie tylko wypoczętym, ale i z nową fryzurą.
Jak rezerwować, żeby plan się spiął
Zabiegi w dobrych hotelach SPA rezerwuje się z wyprzedzeniem, najlepiej razem z noclegiem. W Hotelu BUKOVINA dostępne są pakiety weekendowe, w tym opcja z voucherem na zabiegi w Wellness BUKOVINA oraz pakiet dla par z masażem w gabinecie dla dwojga. Wstęp na termy i do strefy saun jest w cenie pobytu i bez limitu godzin. Miejsce w garażu podziemnym, Wi-Fi i siłownia również nie kosztują dodatkowo. Rezerwacja bezpośrednio na stronie hotelu daje gwarancję najlepszej ceny, a poza feriami i długimi weekendami także sporo wolnych terminów w wybrany piątek.



